Idealy
Jak wiele spraw, ktore byly istotne, przestaly byc istotne, przez przystosowanie do rzeczywistosci?
Czy te bitwy byly warte honorowej porazki?
Czy myslenie przez "strukture" nie odbiera podskornie "podmiotowosci"?
Jak wiele spraw, ktore byly istotne, przestaly byc istotne, przez przystosowanie do rzeczywistosci?
Czy te bitwy byly warte honorowej porazki?
Czy myslenie przez "strukture" nie odbiera podskornie "podmiotowosci"?
Czy AI degraduje moje zdolnosci poznawcze? Czy przeniesienie mechanizmu za pomoca organicznej inteligencji w czasie 15 godzin jest wiecej warte niz ten sam efekt w czasie jednogodzinnej wspolpracy z LLM? Czy uzysk w postaci kilkunastu wolnych godzin spedzonych na kolejnych rozmowach z LLM rozwija intelektualnie bardziej? Czy jedynym uzyskiem jest wytworzenie nizszej jakosci rozwiazan? A wiec, czy jedynym celem jest efektywnosc i optymalizacja? Czy bylo kiedys cos poza tym?
Czy ta powierzchownosc nie powoduje ucieczki do poprzednich marzen? Tylko czy te poprzednie marzenia z perspektywy terazniejszosci nie sa blahe (...choc tak mocno dalej wzbudzaja emocje)? A wiec, czy nie trwonie z trudnem zdobytego przywileju?
Jak dlugo dalej trajektoria lotu bedzie przewidywalna?
Jest dzisiaj zbyt wczesnie, zebym nie potrafil kontrolowac dalej swoich mysli.
Przez ostatnie tygodnie mialem kilkanascie bombowo emocjonalnych wieczorow, ale nie udalo mi sie zmusic do napisania czegokolwiek.
Dzisiaj kolejny raz okazalem sie dekadentem; znow nie potrafie sie lepiej zdyscyplinowac, znow roztrwaniam czas.
Pora wreszcie przebic swoj sufit.
Even if it is nothing unusual, it looks like I am truly status seeker. And now, in my head I am looking for excuses of that - the structure I live in, my feelings etc. etc. but I am not able to believe in it. Every time I think or write about it I have that thought which I memorized by heart when I was young that I can lie to everyone but not to myself.
However I have too little power to change it so I live in this mediocre limbo. Too scared of imagined future where I would be rejected for not having enough status and where my reaction to this is regret instead of "fuck you".
There is really one solution: ... to be continued
Obrona Sokratesa: Wówczas ja tylko jeden z zasiadających w prytanejonie oparłem się temu; a choć
mówcy gotowali się mnie za to skarżyć i wyście także z wrzawą powstawali, wolałem
się jednak narazić na niebezpieczeństwo w obronie prawa i sprawiedliwości, niż z obawy
kajdan lub śmierci zgodzić się z wami na tak wielką niesłuszność.
vs
Bertrand Russell: Nigdy nie umierałbym za swoje przekonania, bo mogę się mylić.